07 mar, 2012

Mam swoje pasje, czasem potrzebuję chwili samotności – konkurs

Autor: krolix Kategorie: Dziecko|Kobieta|Konkursy

Jestem jedynaczką. Odkąd pamiętam, nie potrafiłam poświęcać się dla innych. Zawsze postępowałam tak, aby zaspokoić swoje potrzeby.

Pierwsze dziecko urodziłam w wieku 21 lat w czasie studiów. Mimo licznych obowiązków kontynuowałam naukę, a największe wsparcie otrzymałam od swojego męża, który uwielbiał opiekować się naszym synem. Wspólnie gotowali, robili zakupy, sprzątali. Dzięki pomocy męża potrafiłam zdać egzaminy, a potem w spokoju zrelaksować się. Mój synek także dostrzegał fakt, że mama istnieje nie tylko dlatego, aby zaspokajać jego potrzeby.

Mama jest osobą, która ma swoje pasje, czasem potrzebuje chwili samotności. Gdy czasem do naszego małżeńskiego życia wkradała się nuda, prosiliśmy dziadków o pomoc. Młody był oddelegowany do nich, a my mogliśmy na nowo cieszyć się sobą, wspominać wspólnie spędzone chwile. Syn po powrocie widział nasze zadowolenie i także promieniał radością. Wypoczęci, zrelaksowani organizowaliśmy wspólne zabawy, którym towarzyszyły szalone śmiechy i wygłupy.

Gdy mój synek miał 2 lata poszłam do pracy. Zrealizowałam swoje największe marzenie. Robiłam to, co kochałam. Często chodziłam na szkolenia, rozwijałam się. Choć czasem nie miałam ani sił, ani cierpliwości po długim dniu, pamiętałam, że On potrzebuje mnie, mojego ciepła, moich uczuć. Uwielbiałam te nasze chwile wieczorem, gdy on z dziecięca naiwnością pytał, jak było w pracy. Śmiał się przy tym, robił śmieszne minki. Kilka momentów i moje akumulatory były na nowo podładowane.

W wieku czterech lat syn zaczął dostrzegać swoje jedynactwo. Często prosił mnie, abym wreszcie przyniosła do domu dzidziusia, tak jak mama Kuby. Początkowo oponowałam, jednak po jakimś czasie zrozumiałam, że czasy, kiedy wszystko było tylko tak jak ja chcę minęły, a ja nie jestem już rozpieszczonym dzieckiem, a odpowiedzialną kobietą. Gdy skończyłam drugi kierunek studiów, osiągnęłam swój pewien cel, zrozumiałam, że to już czas.

Tak – w wieku 6 lat mój syn został braciszkiem. Jego uśmiech podczas zabawy z naszą Laleczką, jej radość, gdy on wraca ze szkoły – bezcenne. Jestem mamą już siedem lat. Codziennie uczę się tej roli. Czasem chciałabym postępować tak, aby mi było wygodnie. Niestety- nie jestem już sama. Obok mnie wzrasta dwoje istot, które także mają swoje potrzeby, pragnienia. Nawzajem siebie uszczęśliwiamy, wymieniamy się naszą radością.

Tekst: Anna Śniosek

 

Brak komentarzy do "Mam swoje pasje, czasem potrzebuję chwili samotności – konkurs"

Twój komentarz