19 paź, 2008

Dzień z życia Michasia

Autor: krolix Kategorie: Zmiany w Benc.pl

Otwieram oczka, a na de mną stoi mamusia. Mówi do mnie takim fajnym, miłym głosikiem: „Michasiu wstawaj pora iść do żłobka”. Patrzę się na nią i w sumie nie mam innego wyjścia, przeciągam się parę razy, wyciągam rączki, bo uwielbiam jak mnie mamusia bierze mnie na „apka” i zanosi do swojego łóżeczka. Tam sobie jeszcze troszkę poleżę, koło tatusia, on tak fajnie chrapie, że aż chce mi się spać. Mamcia włączyła bajki i przyniosła mi mleczko, które uwielbiam od rana pić oglądając moją ulubiona bajkę – „Śniegusie” .Robie siusiu na nocnik i troszkę sobie z nim rozmawiam, bo ma taką fajową główkę w kształcie pieska i jest zielony. Myjemy się, ubieramy, oj tego nie lubię rajstopki, bluzka, sweterek, spodnie, kurtka i jeszcze czapka. Idziemy do żłobka tam jest fajnie, dużo dzieci, super ciocie. Jest taka kolorowa zjeżdżalnia i fajowe kulki, w które można skakać, taka super zabawa. Później jest śniadanie. Lubię tylko chlebek z serkiem nie lubię tych mlecznych zupek, które ciocia przynosi. Później znowu się bawimy, tym razem w kółeczku i robimy rączkami do góry i na dół, Śpiewamy tyku, tyku czy coś tam takiego, dokładnie nie pamiętam, bo ja i tak wole śpiewać Zuzie. Dostaliśmy od cioci kredki i blok do rysowania, chyba mi się udało namalować grzyba. Potem jemy drugie śniadanko, jest banan, super.Wszystkie dzieci teraz siadają na taki duży dywan i oglądamy bajki, nie ma Śniegusi, ale ciocia nam puściła teletubbisie. Najbardziej mi się podoba jak Nono zjada Telegrzankę. Ups znowu niosą jedzonko, tym razem obiadek nawet był dobry. Jak już zjemy ciocie przebierają wszystkie dzieci w pidżamki i idziemy spać. Dziś tylko sobie leżałam i oglądałam fajne misie na ścianie. Wreszcie ciocia woła Michasia, choć, mamusia przyszła po ciebie. Biegnę do niej przytulam się i mama mówi, że mnie kocha bardzo się cieszę idziemy do domku. Po drodze wchodzimy na plac zabaw jest fajny, bardzo kolorowy. Chciałam się pobawić w piasku, ale dzieci nie było. Mamusia powiedziała, że lato się skończyło i dzieci są w domku. Później pomogłam mamie zrobić obiad, oglądałam troszkę bajki, pomalowałam sobie nogi długopisem chciałam namalować słoneczko. I wreszcie przyszedł tatuś z pracy, ale się wyściskaliśmy. Mamusia może teraz troszkę odpocząć, bo tatuś się ze mną pobawił, śpiewaliśmy piosenki, tańczyliśmy, tatuś robił mi samoloty, a następnie przygotował dla mnie kąpiel i kolację, oj były moje ulubione parówki. Po takim ciężkim dniu zrobiłam się senna. Dałam mamie i tacie buziaka i zasnęłam.

Autor: magda760

Tagi:

Brak komentarzy do "Dzień z życia Michasia"

Twój komentarz